Czy każda chwila relaksu musi być idealna?

Relaks często kojarzy nam się z obrazkami, które oglądamy w mediach społecznościowych.

Piękne wnętrza. Idealnie ułożone poduszki. Filiżanka kawy bez jednej kropli rozlanej na stole. Zielony ogród bez chwastów. Kwiaty bez zwiędniętych liści. Zachodzące słońce, ciepły koc i pełna cisza.

Ale czy prawdziwy relaks naprawdę tak wygląda?

Moim zdaniem nie.

Życie nie jest idealne.

Czasami pada deszcz. I choć wiele osób traktuje go jako przeszkodę, ja go uwielbiam. Szczególnie ten ciepły, letni deszcz, po którym wychodzi tęcza, a światło staje się zupełnie inne. Powietrze pachnie wtedy świeżością i naturą. To jeden z tych zapachów, które mogłabym chłonąć godzinami.

Lubię też deszczowe popołudnia. Koc, kawa i chwila na uporządkowanie myśli. To właśnie wtedy często rodzą się pomysły na nowe zapachy, kolekcje i produkty.

A wieczorem? Szczególnie lubię zasypiać przy dźwięku deszczu uderzającego o parapet lub dach. Jest w tym coś niezwykle kojącego.

Kocham też siedzieć na tarasie podczas ciepłego deszczu i po prostu obserwować naturę.

I burze.

Tak, burze również.

Najczęściej towarzyszy mi wtedy mój pies.

Jako prawdziwy Golden Retriever zawsze chce być tam, gdzie jestem ja.

Niestety jego jasna sierść nie wybacza błota.

Dzisiaj był właśnie taki dzień. Padało praktycznie bez przerwy. Po spacerze zostawiłam Nelę na chwilę w ogrodzie. Ponieważ ma dopiero osiem i pół miesiąca, uznała, że najlepszym pomysłem będzie wykopanie ogromnej dziury dokładnie tam, gdzie było najwięcej błota.

Pół godziny później myłam psa.

Kawa zdążyła wystygnąć.

Ale to nic.

To po prostu życie.

Nieidealne.

Prawdziwe.

Tak samo jak dzieci, które rozsypią wszystkie zabawki w salonie. Tak samo jak ogród, w którym nie wszystko zawsze się udaje.

Jednego roku pojawiają się mrówki. Drugiego mszyce. Czasami nie wschodzi pietruszka. Innym razem pomidory pięknie rosną, czekają na słońce, a później pojawiają się plamy i cały wysiłek idzie na marne.

Takie jest życie.

I właśnie dlatego uważam, że relaks nie powinien być nagrodą za idealny dzień.

Nie musi być idealnej pogody.

Nie musi być idealnie posprzątanego domu.

Nie musi być gorącej kawy.

Nie musi być ciszy.

Relaks powinien być obecny każdego dnia, nawet jeśli trwa tylko kilka minut.

Sama cały czas uczę się o tym pamiętać. Przy pracy, obowiązkach, domu i codziennych sprawach łatwo zapomnieć o sobie.

A przecież jeśli my nie zadbamy o własny spokój, nikt nie zrobi tego za nas.

Dlatego pozwalam sobie czasem usiąść na tarasie podczas deszczu. Zapalić świecę wieczorem. Posłuchać burzy. Pójść do ogrodu i cieszyć się tym, co udało się wyhodować, zamiast martwić się tym, co nie wyszło.

Bo każda pogoda jest dobra na odpoczynek.

Każdy dzień jest dobry na chwilę dla siebie.

I żadna chwila relaksu nie musi być idealna, żeby była wartościowa.

Dodaj komentarz